Jestem na urlopie
Ćmokam sobie właśnie siedemnastą tego dnia czekoladkę. Gdyby mój dietetyk zobaczył czym się ostatnio żywię, chyba dałby mi publiczny zakaz pojawiania się w jego gabinecie. Za oknem ptaki obłąkańczo śpiewają swoje pieśni. Szumi las, wolno przejeżdża traktor. Jestem na urlopie. Z sypialni mam widok na drzewa, a trzy kroki stąd płynie potok. Siedem kroków stąd jest polana. Tak wielka, że kiedy mój trzyletni syn zobaczył ją po raz pierwszy, przez 5 minut po prostu siedział oniemiały i tylko patrzył (oniemiały trzylatek to widok tak niezwykły jak śnieg w lipcu. Chociaż pogodę mamy ostatnio taką, że...