język

JĘZYK. Wyjątkowy Anatomiczny Kołczing

Niezbyt roztropnie zamówiłam sobie dzisiaj do kawy sernik z malinową galaretką (był tak pyszny, że czuję się kompletnie rozgrzeszona przez mojego dietetyka). Ze wszystkich dostępnych smaków wybrałam właśnie ten, bo na zabój kocham maliny. Bardziej niż czereśnie, truskawki, dojrzały agrest, a nawet poziomki (chociaż nie, po zastanowieniu to jednak poziomki kocham bardziej. Ale z poziomkami sernika nie było).  Ale sernikowe maliny mnie dzisiaj zdradziły boleśnie. Bo jak doskonale wiesz, maliny są posiadaczkami małych, podstępnych pesteczek. A przebiegłe malinie pesteczki mają to do siebie, że na zabój kochają się w przestrzeniach międzyzębowych. Im...

Continue reading

pęcherz moczowy

PĘCHERZ MOCZOWY. Twój mały despota

Pęcherz moczowy. Z reguły nie myślisz o nim. Zajmujesz się swoimi sprawami, załatwiasz, planujesz, rozmawiasz, umawiasz. Aż nieopatrznie któregoś dnia zbyt szybko wypijasz filiżankę kawy w drodze do biblioteki. Albo jesz obiad w nieznanym Ci mieście i postanawiasz domówić ekstra potrójną dolewkę kompociku truskawkowego. Kiedy wydaje Ci się, że kupiona w kinie dwulitrowa kola w zestawie z popkornem do seansu, który twa 2,5 godziny to doskonały pomysł. Albo kiedy jesteś w 9 miesiącu ciąży.  Nie mogę przestać o nim myśleć Wtedy zaczynasz myśleć tylko i wyłącznie...

Continue reading

Marta

Jestem na urlopie

Ćmokam sobie właśnie siedemnastą tego dnia czekoladkę. Gdyby mój dietetyk zobaczył czym się ostatnio żywię, chyba dałby mi publiczny zakaz pojawiania się w jego gabinecie. Za oknem ptaki obłąkańczo śpiewają swoje pieśni. Szumi las, wolno przejeżdża traktor. Jestem na urlopie. Z sypialni mam widok na drzewa, a trzy kroki stąd płynie potok. Siedem kroków stąd jest polana. Tak wielka, że kiedy mój trzyletni syn zobaczył ją po raz pierwszy, przez 5 minut po prostu siedział oniemiały i tylko patrzył (oniemiały trzylatek to widok tak niezwykły jak śnieg w lipcu. Chociaż pogodę mamy ostatnio taką, że...

Continue reading

ciało

Jakie powinno być Twoje ciało ?

Zastanawiasz się czasem jakie powinno być Twoje ciało?  Twoje ciało powinno być... Najedzone. Zagrzane. Wyspane. Utulone. Zbadane. Otoczone troską i opieką.  Nie musi być gładziutkie jak okna przed Wielkanocą (nie oszukujmy się, i tak nie jest). Wysportowane, w rozmiarze XS, opalone, ubrane w drogie ciuchy czy właśnie wracające z Zanzibaru. Z kratą, klatą i rozmiarem biustu liczonym w odległych literach alfabetu.  Twoje ciało to nie jest tylko tych kilka elementów, które postrzegamy jako atrakcyjne, bo są na wierzchu i widać je od razu (skóra, włosy, wzrost czy rzeczony rozmiar biustu). Twoje ciało to setki, tysiące części, których w ogóle nie widać.  

Continue reading

Staw kolanowy

KOLANO. Przepis na sukces czy małżeństwo z rozsądku?

Jak wygląda przepis na sukces według matki natury? Zaskakująco prosto! Wsadź dużo różnych elementów do jednego worka. Ale tak, żeby trochę były w tym worku, a trochę nie. I żeby też część z tego worka tak ździebko wystawała. A teraz zamieszaj.  I gotowe.  No, to teraz szybciutko, wstawaj i idź! Zanim się zorientujesz, że to wszystko jest cholernie pokręcone i nie wiadomo jakim sposobem w ogóle działa.  Oto Twój staw kolanowy To największy staw Twojego ciała. Składa się z całej...

Continue reading

tarczyca

TARCZYCA. Twoja kapryśna królewna

Staram się otaczać moje ciało troską i zrozumieniem - akceptować jego gorsze dni, opiekować się nim, kiedy tego potrzebuje i celebrować dobre chwile. Żyjemy sobie w symbiozie (w końcu zamieszkujemy to samo miejsce, wypadałoby więc umieć się dogadać).  Jest jednak jedna część, z którą nie potrafię dojść do ładu (noo, jak policzę pamiętający zeszłą zimę i wszystkie zjedzone wtedy ciasteczka tłuszcz na brzuchu, to jednak będę dwie części ciała, a nie jedna). Ona zatruwa mi życie, a ja ją faszeruję lekami.   Tarczyca* 

Continue reading

łopatka

ŁOPATKA. Zapraszam do stołu!

Wyobraź to sobie: wielki, bogato zastawiony stół uginający się pod ciężarem potraw, kryształowych kieliszków, srebrnych sztućców z grawerowanymi inicjałami, ręcznie tkanych obrusów, pozłacanych serwet. Z sosjerkami, czwartą łyżeczką do bezy, siedmioma rodzajami sałat z owocami morza, czekoladowym fondue i homarem nadziewanym brylantami.  Wydaje mi się, że masz już ogólny obraz sytuacji. Witaj, oto Twoja łopatka.  Bardzo ważne spotkanie rodzinne Przy tej niezwykłej kości, niczym podczas rodzinnego, uroczystego posiłku, spotyka się bardzo wiele szalenie ważnych osobistości. Są tu stawy, więzadła, nerwy i...

Continue reading

zęby

ZĘBY. Puzzle w Twojej buzi

Posiadasz w swoim ciele pewien imponujący komplet tworów anatomicznych. Co ciekawe, twory te cudownie do siebie nawzajem pasują i, jak to puzzle mają w zwyczaju, perfekcyjnie wskakują na przewidziane im z góry miejsca. Ułożone obok siebie tworzą wspaniały wzór, który możesz dumnie pokazywać światu, kiedy tylko się szeroko uśmiechniesz.   Piszę tu o Twoich zębach!  Twoja szczęka zawiera 16 zębów i tyle samo zawiera Twoje żuchwa. Zakładając, że wyczynowa jazda na rowerze nigdy nie była Twoim hobby, nigdy też nie zdarzyło się spotkanie z leżącymi w trawie grabiami. Łącznie...

Continue reading

Okrężnica

JELITA i Wielki Kontemplator Rzeczywistości

Obiecuję Ci, że to opowieść anatomiczna! W roli głównej - wbrew pozorom - występuje nie mój syn, a jelita. Wczoraj poszłam z moim (jeszcze) dwuletnim synem do sklepu i na spacer. Wyobraź nas sobie. Ja patrzę pod nogi, spieszę się, żeby zdążyć przed zamknięciem sklepu. Reaguję na okoliczności, mówię dzień dobry napotkanym znajomym, sprawdzam godzinę, opracowuję najlepszą trasę, analizuję stopień zagrożenia, jaki może prezentować zbliżający się do nas pies na smyczy. Jestem bardzo zajętym dorosłym z bardzo dorosłymi obowiązkami i z niesłychanie dorosłym zadaniem: kupić jajka, zanim zamkną nam sklep.

Continue reading

Budowa ręki

Czy pijawka to przyszłość medycyny?

Wszyscy kiedyś o nich słyszeliśmy przynajmniej jedną mroczną legendę. Wszyscy widzieliśmy także przynajmniej jeden film, w którym główny bohater musi zanurzyć się w mulistych, mrocznych wodach jakiejś tropikalnej rzeki. I każdy z nas doskonale pamięta to obrzydzenie, kiedy bohater wynurza się z wód, a całe plecy ma oklejone czarnymi wstążkami. Ale czy pijawka to faktycznie wyłącznie zło? Czy nasza potencjalna współpraca z tym małym, błyszczącym stworzeniem mogłaby medycynie przynieść coś pożytecznego? Mały chłopiec i duży pies W 1985 roku trzyletni Guy Condellini miał wyjątkowego pecha: pies...

Continue reading