NERKA. Miło, ciepło, przytulnie, bezpiecznie

Tylko to sobie wyobraź: na zewnątrz pada, jest ponuro i zimno. A Ty siedzisz przed kominkiem, jest ciepło, przytulnie i bezpiecznie. Owija Cię Twój ulubiony, miękki koc, kot mruczy na kolanach, z głośników sączy się przyjemna, nastrojowa muzyka. Gdzieś palą się jaśminowe świeczki, na stoliku paruje gorące kakao, a obok Ciebie siedzi miłość Twojego życia.  Wszystko jest idealnie, oprócz tego, że masz tyle roboty, że nie możesz odpocząć ani na sekundę. Tyrasz jak niedźwiedź brunatny na Kamczatce podczas połowu łososi. Nie możesz odejść ze stanowiska, nie możesz zrobić sobie przerwy, nie możesz wyjść na siku. 

Continue reading

ŚLEDZIONA. Twoja wewnętrzna bibliotekarka

Uważam, że nasze ciała są fascynujące, piękne, uwielbiam się o nich uczyć, a jeszcze bardziej uwielbiam o nich pisać. Kocham je ilustrować, doceniam ich złożoność i niezliczone funkcje.  Ale jest jeszcze ona. Nieciekawa. Nudna. Nieinteresująca. Skromna, szara, cicha, niewidoczna. Nawet w sam środek jej nazwy jest wpisane gigantyczne ziewnięcie:  Śledziooooooooooooona (poważnie ziewnęłam pisząc to).  Lubię bardzo ilustrować żebra, kręgi, a jak czaszkę kocham! Mięśnie, skomplikowane labirynty nerwów, ślinianki. Potrafię nawet utrzymać względne zainteresowanie tematem przy jelitach i dwunastnicy (chociaż ta ostatnia to już dla mnie spore wyzwanie). Ale śledziona? O...

Continue reading

PROSTATA. Niepozorna kuleczka wielkiej mocy

Jest naprawdę malutka i ma ją tylko część z nas – mniej więcej 50% dzieci rodzi się bez niej. Najciekawsze jest to, że te 50% populacji świetnie sobie bez niej radzi i w zasadzie nie jest im w ogóle do niczego potrzebna.  Ci, którzy odnajdą ją w pozostawionej przez naturę paczuszce z prezentami (wciśniętą na samo dno pudełka, grzechoczącą gdzieś wesoło pomiędzy kością ogonową a wyrostkiem robaczkowym), przez pierwsze 50 lat najprawdopodobniej w ogóle nie będą widzieli, że ją posiadają. Natomiast ryzyko, że się o niej dowiedzą w jakichś przykrych okolicznościach, być może w parze ze słowem “rak”,...

Continue reading

ślinianki

ŚLINIANKI. Środki przeciwbólowe w Twojej buzi

Obserwuję mojego dwuletniego syna podczas spaceru:  Ławka! Muszę usiąść! Trawka! Muszę dotknąć! Huśtawka! Muszę. Się. Pohuśtać. O, piesek! O, samolot! O... coś! (kiedy już sam przestaje za sobą nadążać i brakuje mu słów w jego dwuletnim słowniku). Reaguje na wszystko, chce być wszędzie, chce wszystkiego dotknąć. I właśnie tak wyobrażam sobie ślinianki:O, zupka! To idę! O, co tak pachnie? Muszę sprawdzić!  Co to takie ładne kolorowe w cukierni? A zajrzę!  O, się zdenerwowałam! O, jak boli ząb!  Mam wrażenie, że ślinianki reagują na wszystko. Zapach, widok, emocje, ból, ulubione ciasteczka rozpływające się na języku.  Reagują i w trybie natychmiastowym posyłają swojego zwiadowcę - ślinę, żeby...

Continue reading

trzustka

TRZUSTKA. Mała (niesatysfakcjonująca) paczka ciasteczek

Co to jest za dziwo! Niby narząd, a gruczoł. Niby prosta i nieśmiała (mieszka sobie cichutko schowana za żołądkiem), ale im bardziej analizuję jej budowę, tym bardziej zaskakująca i skomplikowana się okazuje. Może być zwartym, jednolitym narządem, ale może też być rozproszona wśród innych tkanek (zależnie od gatunku). A najbardziej niepokojące w niej jest to, że jak się solidnie zdenerwuje, to zabija swojego właściciela w tempie ekspresowym. Jest więc niczym ta urocza sąsiadka spod piątki, która zawsze mówi “dzień dobry”, czule uśmiecha się do sąsiadów, nawet poczęstuje biszkopcikiem. Ale jak tylko zauważy, że ktoś przewrócił karmnik dla ptaszków,...

Continue reading

mózg i pamięć

PAMIĘĆ. Muzeum, które formuje się samo

Spróbuj przypomnieć sobie teraz Twoją drogę do szkoły.  Ubierasz buty, zamykasz za sobą drzwi, wybierasz doskonale znany Ci kierunek. Stopy niosą Cię same. Jednak po drodze zaczynają się dziać rzeczy bardzo dziwne: pojawiają się ścieżki, których jeszcze wczoraj nie było, droga nagle skręca w prawo, mimo że przecież na pewno wiodła prosto. Mijasz jezioro, którego nie rozpoznajesz. Pojawia się rozwidlenie, a potem jeszcze jedno. Nagle prosty spacer, który wydawało Ci się, że dobrze znasz, staje się kompletnie nieznaną Ci mapą, a zaskakujące rozwidlenia, drogi na skróty i skrzyżowania prowadzą Cię w miejsce, które pierwotnie wcale...

Continue reading

jądro nadsrzyzowaniowe

JĄDRO NADSKRZYŻOWANIOWE. Rytm dobowy i ochota na brokuła

Opowiem Ci dzisiaj o (pozornie) najbardziej bezsensownym eksperymencie w historii.  Umieszczono niewidomą kobietę w pokoju, a następnie poproszono ją, by powiedziała kiedy jej zdaniem światło w pokoju jest zgaszone, a kiedy się zapala. No przecież bez sensu, prawda?  A nieprawda, bo okazało się, że za każdym razem kobieta odgadywała poprawnie - jej mózg z jakiegoś powodu wiedział kiedy światło gaśnie, a kiedy zostaje zapalone. Jak to w ogóle możliwe?  W 1999 roku stała się rzecz na pozór niewykonalna: Russell Foster odkrył, że oprócz czopków i pręcików nasze gałki oczne...

Continue reading

budowa piersi

PIERSI. Po co? Skąd? Dlaczego? Jak?!

“Cyc!” Krzyczy wesoło Krzyś, kiedy ściąga koszulkę szykując się do kąpieli.  No właśnie, cyc. Ale skąd ten cyc? Po co ten cyc?   Dzisiaj będziemy przyglądać się cycom z bliska. Z bliska historycznego.  Należymy do gatunku ssaków, a gatunek ten charakteryzuje się przede wszystkim posiadaniem gruczołów mlekowych u samic - po urodzeniu młodych organizm matki produkuje odżywczy płyn, który utrzymuje potomstwo przy życiu.  Niezależnie od ilości młodych w miocie, cechuje je absolutny brak umiejętności dbania o siebie (pod tym względem bardzo przypominają studenta pierwszego roku, który...

Continue reading

budowa oka

SIATKÓWKA. Czy jesteśmy nieudanym eksperymentem?

Pisałam wam ostatnio, że nic w budowie ludzkiego oka nie jest ani proste, ani logiczne.Wyobraźmy sobie przez chwilę taką scenę: biegam wesoło po świecie z moim nadpobudliwym dwulatkiem u boku. Nagle Krzyś dostrzega kałużę, a jak powszechnie wiadomo, kałuża to jest taki dziecięcy kryptonit: nie ma na świecie malucha, który byłby w stanie oprzeć się jej magnetycznej mocy. Jako matka doświadczona w posiadaniu nadpobudliwego dwulatka wiem, co się zaraz wydarzy i wiem, że te śliczne butki, spodenki, koszulka a i pewnie anielskie loki na niewinnej (hehe, niewinnej) główce za moment unurzają się w niemożliwym do wyprania błocie. Wyciągam więc...

Continue reading

TĘCZÓWKA. Czyż nie piękne efekty dają Twoje braki? 

Tęczówka, rogówka, siatkówka, twardówka, naczyniówka... Polskie nazwy struktur anatomicznych oka wymyślał jakiś wielbiciel poezji starannie rymowanej (co wcale nie jest takie oczywiste! Kiedyś chciałam napisać rymowankę o nazwach anatomicznych, ale poddałam się jak tylko doszłam do nerwu trójdzielnego. Albo gorzej, kto z Was znajdzie rym do słowa "łokieć"? I nie że tam "staw łokciowy silny i zdrowy". Tylko po prostu sam "łokieć". Dajcie mi znać, ja poczekam*).   Porozmawiajmy dzisiaj o tej najbardziej znanej części oka. I bardzo dobrze się składa, że poruszyliśmy już temat mizernej poezji, bo akurat jest to część naszego ciała, która pojawia...

Continue reading